Kroke – trio, które wskrzesza zapomniane melodie

Koniec XX wieku zaowocował w świecie muzyki zjawiskami, które powstawały jako odpowiedź na potrzebę zachowania pamięci, dotknięcia historii i reinterpretacji jej poprzez współczesne brzmienie. Polskie trio „Kroke” stało się jednym z takich fenomenów – zresztą nazwa zespołu oznacza w języku jidysz „Kraków”. W ich występach przeszłość przeplata się z teraźniejszością, tradycja z eksperymentem, a nuty starożytnych żydowskich melodii ożywają na nowoczesnej scenie, podbijając serca słuchaczy. Muzyka „Kroke” przemawia bez słów, przechowuje pamięć pokoleń i jednocześnie tworzy coś zupełnie nowego, unikalnego, co trudno zapomnieć, gdy usłyszy się to choć raz, pisze krakowskiye.eu.

Melodie pamięci

Inicjatorami powstania „Kroke” w 1992 roku było trzech absolwentów Akademii Muzycznej w Krakowie: akordeonista Jerzy Bawoł, wiolonczelista Tomasz Kukurba i kontrabasista Tomasz Lato. Spotkali się oni w Polsce, która wówczas próbowała otrząsnąć się po dziesięcioleciach izolacji. Sztuka szukała nowych form, a scena pragnęła świeżego brzmienia. Młodzi muzycy zajęli się pozornie prostą rzeczą – wykonywaniem melodii klezmerskich. Bardzo szybko jednak zdali sobie sprawę, że nie będzie to kolejna próba retro. Ich instrumenty, rytmy i dźwięki mówiły o czymś więcej – o pamięci, historii, o echu pokoleń.

„Kroke” był jednym z pierwszych zespołów, który wyciągnął te melodie ze starych archiwów na ulicę. Ich grę można było usłyszeć w restauracjach i klubach Kazimierza, a największą popularnością cieszył się wśród mieszkańców „Ariel” – ówczesne kultowe centrum krakowskiej bohemy. Dla jednych ta muzyka stała się odkryciem, dla innych – wspomnieniem świata, który wydawał się zaginiony na zawsze. W 1993 roku trio nagrało swoje pierwsze kompozycje na kasecie, którą wydali własnym sumptem.

Przełomowe spotkanie

Pewnego wieczoru w „Arielu” zjawiła się Kate Capshaw – żona Stevena Spielberga, który właśnie kręcił w Krakowie swój film „Lista Schindlera”. Kobieta była zachwycona i przyprowadziła męża na koncert. To spotkanie stało się dla zespołu symboliczne. Spielberg, pod wrażeniem gry „Kroke”, zaprosił grupę do Jerozolimy, aby muzycy wystąpili na ceremonii ponownego spotkania ludzi, którzy przeżyli Holokaust i zostali uratowani dzięki Oskarowi Schindlerowi. Dla tria ten moment był decydujący. Później Tomasz Lato z „Kroke” przyznał, że wtedy muzycy otrzymali potężne, muzyczne błogosławieństwo. Członkowie zespołu z zapałem rozpoczęli eksperymenty twórcze z jazzem i muzyką współczesną. W 1996 roku ukazał się ich pierwszy album „Trio – Klezmer Acoustic Music”, który odniósł znaczący sukces wśród miłośników muzyki.

Droga na świat

Historia z Jerozolimą była tylko początkiem wielkiej podróży „Kroke”. Steven Spielberg przekazał kasetę z ich muzyką Peterowi Gabrielowi – muzykowi i założycielowi festiwalu „WOMAD”. Właśnie po tym wydarzeniu rozpoczęła się międzynarodowa historia grupy. W 1997 roku Peter Gabriel zaprosił „Kroke” do Wielkiej Brytanii, aby wystąpili na „WOMAD” – jednym z najbardziej znanych festiwali world music. Nawet wśród setek wykonawców z różnych krajów, polskie trio od razu się wyróżniło. Według krytyków, w tych trzech muzykach było coś niezwykłego – prostota i głębia, cisza i jednocześnie wybuch emocji.

Po „WOMAD” zespół „Kroke” został zaproszony do „Real World Studios”, założonego przez samego Gabriela. Wspólne sesje nagraniowe otworzyły nowe możliwości. Niektóre fragmenty ich improwizacji Peter Gabriel wykorzystał później w swoim albumie „Long Walk Home” – ścieżce dźwiękowej do filmu „Rabbit-Proof Fence” (pol. „Polowanie na króliki”). W tym samym roku zespół wydał swój drugi album – „Eden”, który fani muzyki ocenili jako bardziej spójny i śmielszy brzmieniowo. W 1999 roku pojawił się album „The Sounds of the Vanishing World”, gdzie tradycyjne motywy klezmerskie przeplatały się już ze współczesną harmonią. To nie była już tylko muzyka tradycji, ale także własna wizja, przefiltrowana przez doświadczenie czasu i osobowość każdego członka.

W dialogu ze światem

Po pierwszych sukcesach na polskiej scenie zespół zaczął otrzymywać zaproszenia na międzynarodowe festiwale. Po raz pierwszy pojawiło się trwałe zainteresowanie krytyków „Kroke” jako nowym zjawiskiem na światowej scenie. A zespół wciąż eksperymentował. Członkowie coraz śmielej zagłębiali się w ornamenty dźwiękowe Wschodu, upodobawszy sobie sefardyjskie melizmaty i arabskie rytmy. Jednocześnie jednak nie zdradzali klezmerskich korzeni, od których wszystko się zaczęło. Te poszukiwania zaowocowały albumem „Sounds Of The Vanishing World” – prawdziwym muzycznym pamiętnikiem, w którym każda nuta obiecywała nowe odkrycia.

I świat dostrzegł tę harmonię: w 2000 roku „Kroke” otrzymało prestiżową niemiecką nagrodę „Preis der Deutsche Schallplattenkritik”, co było nie tylko uznaniem, ale i potwierdzeniem, że grupa jest na drodze do wielkiej sławy. Uniwersalność gry tria podkreśliła także współpraca z innymi muzykami. Album „East Meets East”, nagrany w 2003 roku z brytyjskim skrzypkiem Nigelem Kennedym, stał się jednym z najbardziej znaczących międzynarodowych projektów. Połączenie klasycznych skrzypiec i muzycznego doświadczenia „Kroke” stworzyło unikalne dialogi dźwiękowe. Polscy krytycy zaznaczali, że takie połączenia wyraźnie zademonstrowały głębię wykonania zespołu.

Eksperymenty i trasy koncertowe

Muzyk Tomasz Lato opowiadał, że współpraca „Kroke” z legendarnym Nigelem Kennedym przerodziła się w serię triumfalnych koncertów, które przetoczyły się przez europejskie festiwale. Właśnie w tym czasie grupa wydała kolejny przełomowy album – „Ten Pieces To Save The World”. Melodyjny, głęboko klimatyczny, stał się prawdziwą muzyczną medytacją nad światem, który potrzebował uzdrowienia. Album zajął drugie miejsce na europejskich listach przebojów world music, a krytycy okrzyknęli go ukoronowaniem dziesięcioletniej ścieżki twórczej zespołu.

W 2004 roku „Kroke” ponownie podarowało słuchaczom żywą energię – w studiu Radio Kraków „S-5” nagrano album koncertowy „Quartet – Live At Home”. Wystąpił z nimi perkusista jazzowy Tomasz Grochot, którego mistrzostwo dodało muzyce nowego rytmicznego brzmienia. Odtąd stał się on częścią ich muzycznej podróży, dzieląc z zespołem niejeden rok tras koncertowych. Następne próby wprowadziły „Kroke” w szersze światy muzyczne: współpraca z Edytą Geppert i Krzysztofem Herdzinem stworzyła projekt, który zaowocował albumem „Śpiewam życie”.

Rozszerzając granice gatunku

Zespół wyruszył w trasę koncertową po Polsce i Niemczech, gdzie pod hasłem „Kroke – symfonicznie” ich muzyka rozbrzmiewała w towarzystwie orkiestry Sinfonia Baltica, łącząc jazz, klasykę i klezmer w podniosłą symfonię. Występy stały się platformą nie tylko do eksperymentów muzycznych, ale także do dialogu z lokalnymi kulturami. Muzyka „Kroke” często była postrzegana jako most między pokoleniami: reinterpretowane stare melodie wywoływały u słuchaczy burzliwe emocje.

Charakterystycznym podsumowaniem pierwszego dwudziestolecia twórczości zespołu stał się album „Seventh Trip”. Trio kontynuowało poszukiwanie równowagi między tradycją a innowacją, jednocześnie zachowując autentyczne brzmienie akordeonu, wiolonczeli i kontrabasu. A współpraca z polskimi wykonawcami dowiodła zdolności „Kroke” do integrowania swojego stylu w różne konteksty muzyczne, pozostając przy tym rozpoznawalnym.

Muzyka jako podróż i performance

W latach 2010. koncerty zespołu zaczęły nabierać cech performance’ów. Oświetlenie, ruchy muzyków na scenie, minimalne elementy teatralne – wszystko to podkreślało emocjonalne nasycenie kompozycji. Każdy koncert zamieniał się w żywy dialog z publicznością. Album „Traveller”, wydany w 2017 roku, stał się odzwierciedleniem podróży zespołu. Połączył on klezmerskie korzenie, bałkańskie rytmy i minimalistyczne elementy jazzu. Każda kompozycja wydawała się odrębną, małą historią.

Muzycy wyjaśniali, że albumem „Traveller” starali się pokazać wszystkim drogę, którą przeszli od pierwszych koncertów w Krakowie do sceny międzynarodowej. Późniejszy sukces eksperymentów zespołu zademonstrował album „Rejwach” w 2019 roku. Członkowie tria z powodzeniem wykorzystali elementy elektroniki, nie tracąc przy tym autentyczności kompozycji muzycznych. Krytycy zaznaczali, że ten album udowodnił zdolność „Kroke” do integracji nowoczesnych technologii muzycznych, przy jednoczesnym zachowaniu własnego głosu.

Między ciszą a muzyką świata

Na cześć swojego 25-lecia zespół zaprezentował podwójny album „25 The Best Of” – muzyczny pamiętnik, który zebrał najważniejsze kompozycje z całej historii istnienia kolektywu. Do tego wydania dołączyła jeszcze jedna pozycja – luksusowa, ilustrowana książka „Beyond Sounds” autorstwa Joanny Laprus-Mikułskiej. Zbiór ukazał się nakładem wydawnictwa „Świat”, a archiwalne zdjęcia zostały uzupełnione rozmowami „Kroke” z zaprzyjaźnionymi artystami, ich wspomnieniami o ważnych wydarzeniach, które przez długie lata kształtowały niepowtarzalną aurę zespołu.

W 2019 roku ukazał się album „Rejwach” – zbiór kompozycji stworzonych specjalnie do adaptacji teatralnej na podstawie książki Mikołaja Grynberga o tym samym tytule. Premiera spektaklu, wyreżyserowanego przez Andrzeja Krakowskiego, odbyła się w październiku 2018 roku w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Stała się ona kreatywnym pomostem między literaturą, teatrem a muzyką, gdzie „Kroke” po raz kolejny potwierdziło: ich muzyka jest silniejsza niż słowa.

W latach 2020. trio kontynuuje koncertowanie i pomimo zmian dyktowanych przez czas, ich filozofia pozostaje niezmienna: muzyka ma łączyć. Każdy album i koncert to głos pamięci, który nie potrzebuje tłumaczenia. Zespół „Kroke” słusznie nazywany jest symbolem muzyki, która przechowuje historię i pewnie kroczy naprzód – bez granic i kompromisów.

Agnieszka Chrzanowska – głos poetyckiego Krakowa

Kraków od zawsze słynął ze swoich gwiazd, a na tym firmamencie szczególnie jasnym blaskiem świeci nazwisko Agnieszki Chrzanowskiej – aktorki, piosenkarki i autorki tekstów,...

O największym kompleksie „Tauron Arena Kraków”

„Tauron Arena Kraków” to jeden z największych i najnowocześniejszych krytych, wielofunkcyjnych kompleksów widowiskowo-sportowych w Polsce, gdzie odbywają się zawody sportowe i koncerty – pisze...
..... .