Co łączy dawne pogańskie obrzędy, średniowiecznych wojów i kolejki po przysmaki przyrządzane według staropolskich receptur? Krakowanie znają odpowiedź od lat – to Tradycyjne Święto Rękawki, które co roku gromadzi tłumy na Górze Lasoty pod Kopcem Krakusa. Wydarzenie odbywa się w pierwszy wtorek po Wielkanocy i nawiązuje do dawnego kalendarza lunarnego. Jego korzenie sięgają czasów przedchrześcijańskich, kiedy to wspominanie zmarłych było częścią naturalnego cyklu przyrody, a nie kościelnym rytuałem, pisze portal krakowskiye.eu.
Przed chrześcijaństwem i kamiennymi murami

Ponad tysiąc lat temu terytorium dzisiejszego Krakowa wyglądało zupełnie inaczej. Zamiast kamiennych kamienic i szlaków turystycznych rozciągały się tu gęste lasy, zamieszkane przez plemię Wiślan. Pod koniec X wieku region ten stał się areną wojen, wielokrotnie przechodząc z rąk do rąk, aż Kraków został odbity z rąk czeskich przez Polan pod wodzą Bolesława Chrobrego.
To właśnie on przyniósł miastu głębokie zmiany religijne, zakładając biskupstwo i utrwalając chrześcijaństwo jako oficjalną wiarę. Dla władcy było to wielkie osiągnięcie polityczne, które wzmocniło pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Jednak dla prostego ludu stare wierzenia jeszcze długo pozostały częścią codzienności. Wszystkie te pogańskie tradycje i obrzędy współcześni Polacy kultywują dziś właśnie podczas corocznego święta Rękawki.
Gdy Kraków był ziemią Wiślan

Tradycja wiosennych rytuałów w grodzie Kraka sięga VIII wieku. Nazwa wydarzenia wywodzi się z legendy o usypaniu Kopca Krakusa – według podań ziemię noszono po śmierci władcy w rękawach. Co ciekawe, na rycinach Matthäusa Meriana z 1600 roku kopiec oznaczono jako „Tumulus dictus Rekawka”. Wspominają o nim również rejestry finansowe z czasów koronacji Henryka Walezego, dokumentujące wydatki na oświetlenie wzgórza.
Dawniej, w trzeci dzień Wielkanocy, na Kopcu Krakusa odbywał się odpust. Bogaci mieszczanie rzucali ze zboczy resztki świątecznych potraw i monety biedocie zebranej u stóp wzgórza. Zwyczaj ten wywodził się z pogańskich obrzędów wiosennych dziadów. W XXI wieku te historyczne rytuały ożyły na nowo, przyciągając nie tylko krakowian, ale i rzesze turystów z całej Europy.
Rękawka – powrót do ognia

Do połowy XX wieku Rękawka kojarzyła się głównie z jarmarkiem. Jednak w 2001 roku Centrum Kultury Podgórze oraz Drużyna Wojowników Wisły „KRAK” przywróciły świętu jego historyczne korzenie. Program wydarzenia to podróż przez wieki, gdzie stare obrzędy łączą się z teatrem i magią dawnych wierzeń.
Istnieją rytuały, które są stałym punktem programu:
- rozpalenie ognia na szczycie Kopca Krakusa;
- krąg wojowników w pełnym rynsztunku wokół wzgórza;
- symboliczna wróżba pomyślności dla miasta.
Granica światów: Rękawka 2018

Co roku organizatorzy wybierają inny temat przewodni. W 2018 roku były to „Słowiańskie zaświaty”. Widzowie mogli zobaczyć inscenizacje takie jak „Legenda o Czarnej Księżniczce z Góry Lasoty” czy obrzęd Siudy Baby. Po emocjonującej bitwie wojów wiślańskich z najeźdźcami, ożyła mitologia: władca podziemi, Weles, uroczyście prowadził dusze poległych do Nawii – krainy zmarłych. Goście byli także świadkami rekonstrukcji pochówku antywampirycznego, typowego dla średniowiecza.
Magia średniowiecza: Edycja 2019

W 2019 roku świętowano pod hasłem „Zdrowia, szczęścia. Niech się darzy…”. Do Krakowa zjechali rekonstruktorzy z całej Polski oraz goście z zagranicy, w tym węgierscy rzemieślnicy. Widzowie mogli zobaczyć dawne metody leczenia chorób i „obłędu”. Na specjalnych stacjach czekali: słowiańska wiedźma, skandynawski godi, węgierski szaman i bizantyjski alchemik, który odkrywał przed śmiałkami tajemnice świata.
Rękawka 2025: Bitwy, bardowie i mali wikingowie

W 2025 roku Rękawka ożyła pod hasłem „Chrobry przejmuje Kraków”. Wzgórza stały się areną wielkiej batalii o kontrolę nad grodem, a muzykę epoki zapewnił m.in. zespół „Żmij”, łączący folk-rock z mitami Słowian. Dla najmłodszych przygotowano warsztaty kaligrafii, lepienia z gliny oraz „Strefę Małego Wikinga”, gdzie dzieci mogły przymierzyć hełmy i uczyć się bezpiecznego władania mieczem.
Średniowiecze dostępne dla każdego

Edycja 2025 pokazała, że tradycja może być inkluzywna. Pojawiła się strefa wyciszenia dla osób przebodźcowanych, a dla osób z niepełnosprawnościami wzroku i słuchu przygotowano spacery z audiodeskrypcją oraz tłumaczeniem na język migowy. Dzięki temu nikt nie czuł się wykluczony z tego barwnego święta.
Czas, w którym historia staje się wspólnym wspomnieniem

Rękawka co roku udowadnia, że legendy, muzyka i szczęk mieczy potrafią łączyć pokolenia. To miejsce, gdzie przeszłość staje się teraźniejszością, a zapach dymu i dźwięk bębnów zostają w pamięci na długo. To właśnie ta niezwykła atmosfera sprawia, że krakowianie z taką niecierpliwością wyczekują kolejnej wiosny, by znów poczuć magię historii na wzgórzu Krakusa.