Krakowski Emaus – świąteczna magia, jarmark i ludowe tradycje

Krakowski Emaus to najważniejszy symbol Poniedziałku Wielkanocnego, bez którego trudno wyobrazić sobie to miasto. Już w XVI wieku krakowianie udawali się tego dnia do podmiejskich kościołów, by poczuć niepowtarzalną atmosferę święta. Po nabożeństwach przychodził czas na huczne zabawy ludowe na wielkim odpuście. Współczesny jarmark Emaus co roku przyciąga setki rodzin z całej Polski, zmieniając Kraków w barwny kalejdoskop smaków i kolorów. Stragany kuszą piernikowymi sercami, słodyczami, tradycyjnymi zabawkami i kolorowymi balonami, a świąteczny gwar dopełniają karuzele oraz strzelnice, pisze portal krakowskiye.eu.

Historia święta Emaus

Pierwsze odpusty zaczęto organizować już w średniowieczu, a źródła tradycji sięgają XII wieku. Badacze są przekonani, że Emaus zachował cechy dawnych pogańskich świąt związanych z wiosennym zrównaniem dnia z nocą. Z czasem wydarzenie połączyło sferę sacrum – nabożeństwa kościelne – ze sferą profanum, czyli ludową zabawą. Nazwa tradycji pochodzi od biblijnej wsi Emaus w Judei, do której według Ewangelii po swoim zmartwychwstaniu zmierzał Chrystus.

To właśnie tam Jezus spotkał dwóch uczniów – Łukasza i Kleofasa, którzy opuścili Jerozolimę, dyskutując o wydarzeniach po ukrzyżowaniu. Uczniowie nie poznali Mistrza od razu, nawet gdy do nich dołączył. Dopiero gdy Zbawiciel łamał z nimi chleb, przejrzeli na oczy. To wydarzenie stało się symbolem duchowego odkrycia, które odzwierciedla sama polska tradycja świętowania Emausu.

Magia Emausu w Poniedziałek Wielkanocny

W Krakowie od połowy XVI wieku święto zyskało charakter masowy. Młodzież udawała się do świątyń położonych poza murami miasta, co miało upamiętniać wędrówkę Chrystusa z apostołami. Po drodze kawalerowie żartobliwie smagali panny wierzbowymi witkami, pytając, dlaczego tak wolno idą do Emaus. Tak opisywał to Giovanni Paolo Mucanti, sekretarz legata papieskiego odwiedzający Kraków w 1596 roku. Historycy zauważają, że te zapiski są jednymi z pierwszych pisemnych wzmianek o krakowskim Emausie.

Tradycja jarmarku w formie, jaką znamy, ukształtowała się w XIX wieku. Po uroczystym wielkanocnym śniadaniu krakowianie ruszali na spacer, gdzie czekały na nich stragany i liczne konkursy. Sprzedawano wyłącznie zabawki ręcznie robione, co było szczególnie cenione. Maria Kietlińska w swoim pamiętniku z zachwytem wspominała nabyte tam pamiątki: malowany drewniany toporek oraz gliniany dzwoneczek.

Figurki i odpustowe skarby

W drugiej połowie XX wieku zwierzyniecki odpust nabrał niepowtarzalnego kolorytu. Andrzej Kozioł, znany krakauer i publicysta, wspominał lata 50., kiedy jako dziecko odkrywał bogactwo jarmarku na Zwierzyńcu.

Największy zachwyt budziły wtedy:

  • piłeczki na gumce – wypełnione trocinami, błyszczące pod celofanem;
  • blaszane koguciki – z ogonami z farbowanych piór, mieniące się kolorami;
  • pudełeczka „gdaczące” po pociągnięciu za sznurek;
  • kolorowe trąbki i kalejdoskopy, budujące unikalną atmosferę gwaru;
  • figurki na sprężynkach w czapkach z króliczego futra, kołyszące się na wietrze.

Biblijny Emaus na ulicach współczesnego miasta

Na przełomie XX i XXI wieku Emaus stał się pomostem między historią a współczesnością. Krakowianie wiernie odwiedzają kościoły św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela na Salwatorze. Po uroczystej sumie odpustowej wszyscy ruszają między stragany. Największym wzięciem cieszą się obwarzanki oraz piernikowe serca. Choć we współczesnym Krakowie tłumy bywają mniejsze niż sto lat temu, duch tradycji pozostaje niezmienny.

Świąteczny nastrój w sercu Krakowa

Dla dzisiejszych mieszkańców Emaus to mała magia łącząca wiarę z radością. Od niedawna nad organizacją święta czuwa miasto poprzez Krakowskie Forum Kultury. Dzięki współpracy z etnografami, rzemieślnikami i Muzeum Krakowa, przywrócono jarmarkowi jego tradycyjny, rzemieślniczy charakter. Dziś swoje wyroby oferuje tu ponad stu wystawców z całej Polski, prezentując unikalne rękodzieło i lokalne przysmaki.

Rodzinne sekrety i jarmarczna magia

Karol Brokos, uczestnik jarmarku Emaus 2025, wspominał, że sprzedaje obwarzanki wypiekane według receptury przekazywanej w jego rodzinie od pokoleń. Pamięta, jak jako dziecko przyjeżdżał tu z babcią, która prowadziła rodzinny biznes. Ta sztafeta pokoleń jest fundamentem święta – to właśnie ludzie tacy jak on tworzą żywą tkankę krakowskiej tradycji.

Emaus – pamięć, tradycja i żywa radość

Emaus to dla Krakowa coś więcej niż jarmark. To moment, w którym miasto wypełnia się zapachem świeżych wypieków, śmiechem dzieci i barwami tradycyjnych zabawek. To święto zbliża pokolenia, pozwalając zanurzyć się w radosnej magii i poczuć sercem historię Królewskiego Miasta. Każdy, kto choć raz odwiedził Salwator w Poniedziałek Wielkanocny, zabiera ze sobą cząstkę tej niezwykłej, krakowskiej opowieści.

O słynnej tancerce miasta – Romanie Agnel

Romana Agnel jest popularną i odnoszącą sukcesy polską tancerką, która zdobyła wykształcenie w Krakowie i związała swoje życie oraz działalność zawodową właśnie z tym...

Infiniti – luksusowe samochody z USA dostępne dla polskich kierowców

Infiniti samochody to synonim luksusu, elegancji i nowoczesnych technologii. Marka, która powstała jako luksusowa dywizja Nissana, od lat zdobywa uznanie na rynku amerykańskim. Dziś coraz...
..... .